Czar Słodyczy - czekoladowe inspiracje

Bio batoniki czekoladowe – wizyta w sklepie ekologicznym

Bio batoniki czekoladowe - wizyta w sklepie ekologicznymOd czasu do czasu zaglądam do sklepu ze zdrową żywnością, czyli przez niektórych nazywanego ekologicznym. Kupuję tam głównie jajka, ale pewnego dnia coś mnie tknęło, aby sięgnąć na półkę z nielicznie reprezentowanymi słodyczami. Wiadomo – produkty BIO muszą swoje kosztować i przyzwyczajony do tego, że te droższe (kupowane w Almie) mają co najmniej przyzwoity poziom, nie pożałowałem na wydanie większej kwoty na dwa batoniki.

Niestety muszę przyznać, że się zawiodłem na jakości, każdy z nich kosztował po 4,95 zł za sztukę przy wadze odpowiednio 35g i 30g, co daje ceny za kilogram wynoszące 141,43 oraz 165 zł! Sklep nie zadbał przy tym o polskie etykiety, co też utrudnia mi opisanie tych batoników pochodzących z Niemiec. No dobrze, może te batoniki są zrobione z produktów ekologicznych, ale czy cena musi być aż tak wysoka?

Bio batoniki czekoladowe - wizyta w sklepie ekologicznymNa pierwszy ogień poszło sprawdzenie smaku batonika Mandel Orange Rice Choc marki Vivani. Czekolada na pograniczu mlecznej i deserowej o posmaku pomarańczowym (min. 40% kakao), do tego drobne kawałki migdałów, kolejny składnik to coś co udało mi się nieudolnie przetłumaczyć jako napój ryżowy w proszku, oraz granulowane pomarańcze (dziwne tłumaczenie – w praktyce to coś jak drażerowane skórki pomarańczowe – gumowate, nieco przypominające kwaskowe rodzynki żelki mocno sklejające się w zębach (z tego powodu nie polecam)). Ogólnie całość jakby nie trzymała się kupy pod względem odczuć smakowych. A do tego nie była to jakaś szczególna propozycja w stylu bezglutenowym, podobna uwaga tyczy się też drugiego batonika (co czasem jest argumentem podnoszącym cenę). Oto batonik BIO, gdzie dla podbicia ceny wrzuca się ekologiczne składniki np. cukier trzcinowy nierafinowany. Z punktu widzenia zdrowia, jest równie kaloryczny i słodki, jak zwyczajne przekąski czekoladowe.

Batonik eko Rosen GartenDrugi batonik (ten droższy w przeliczeniu na wagę) to produkt marki Rosen Garten, kolejny BIO batonik, tym razem z mleczną czekoladą (drobna warstwa, brak min. zawartości kakao) i nadzieniem orzechowym: Nougat Barren. Bardzo słodki, za jednym zamachem nie zdecydowałem się go zjeść w całości. Nadzienie orzechowe nie ma zbyt intensywnego smaku, choć podobno aż 21% zawartości orzechów w owym nadzieniu. Nawet po wyciągnięciu z lodówki nie był zbyt twardy i łatwo rozpływał się w ustach. Jak dla mnie lepszym, bardziej intensywnym nadzieniem charakteryzują się np. pralinki La Speciale.

Podsumowując, to towary dla ludzi o zasobnych kieszeniach, mających fioła na punkcie BIO. Bo moim zdaniem cena absolutnie nie uzasadnia oferowanej jakości dla koneserów słodyczy. Oba produkty ledwo da się (naciągając) ocenić na 2-/5.

Ocena ogólna (subiektywna) 2-/5
Poziom słodkości – odpowiednio średni oraz wysoki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *